Wyobraź sobie ten telefon. Dzwoni do Ciebie pani — głos drży, słychać, że płakała. Mówi, że jej tata zmarł dwa tygodnie temu. Mieszkanie w bloku, 47 metrów, pełne rzeczy: stare gazety, lodówka pełna jedzenia, ubrania, dokumenty. Pani mieszka w Niemczech, ma 8 dni urlopu, w sobotę leci z powrotem. Pyta: czy da się to ogarnąć do piątku? Chcesz poukładać cały system? Jeśli chcesz poukładać cały proces zdobywania zleceń, zobacz marketing dla firmy od opróżniania mieszkań jako system: Google Ads, wizytówka, strona i zaufanie. To jest Twój klient. Nie pyta o cenę w pierwszym zdaniu. Pyta, czy w ogóle bierzesz takie […]
Czytaj artykuł →Reklama firmy hydraulicznej nie psuje się zwykle dlatego, że „marketing nie działa”. Psuje się wcześniej: gdy nie odbierasz telefonu, wrzucasz wszystkie usługi do jednej reklamy i kierujesz każdy klik na ogólną stronę „o nas”. Powiem Ci wprost: hydraulik ma zwykle dwa różne światy zapytań. Pierwszy to awarie „na już”, gdzie liczy się czas reakcji, telefon i lokalna widoczność. Drugi to usługi planowane: biały montaż, remont, instalacje, współpraca z firmami i wspólnotami. Jeśli mieszasz te światy w jednej kampanii, budżet zaczyna się rozjeżdżać. Dlatego sensowna reklama hydraulika zaczyna się nie od hasła reklamowego, tylko od decyzji: jakie zlecenia chcesz przyciągać, gdzie […]
Czytaj artykuł →Jeśli prowadzisz firmę osuszającą, to w wielu miastach pierwsza walka o klienta nie dzieje się na stronie internetowej. Dzieje się w Mapach Google. Chcesz poukładać cały system? Jeśli chcesz poukładać cały proces zdobywania telefonów po zalaniach, zobacz marketing dla firmy osuszającej jako system: reklamy, wizytówka, strona i zaufanie. Klient po zalaniu nie chce czytać pięciu podstron, porównywać filozofii firm i zastanawiać się dwa dni, komu zaufać. Ma mokry parkiet, spiętego sąsiada, telefon od administracji albo stres o to, czy szkoda pójdzie z ubezpieczenia. Wpisuje osuszanie po zalaniu + miasto, widzi trzy firmy w local packu i najczęściej wybiera tę, która […]
Czytaj artykuł →„Ile kosztuje klient z reklamy?” to dobre pytanie. Lepsze brzmi: „ile zostaje mi po pierwszej wizycie i czy ten klient wraca?”. Warsztat nie zarabia na kliknięciu. Zarabia, gdy telefon kończy się wizytą, a wizyta nie kończy się na jednej wymianie oleju. Nie licz samego kliknięcia Do prostego rachunku potrzebujesz pięciu liczb: wydatki na reklamę, liczba odebranych telefonów, liczba umówionych wizyt, liczba klientów, którzy faktycznie przyjechali, i średnia marża na pierwszej usłudze. Bez tego raport reklamowy może wyglądać dobrze, a warsztat nadal nie widzieć pieniędzy. Przykład bez magii Jeżeli wydajesz 2 000 zł, odbierasz 40 telefonów, umawiasz 20 terminów i przyjeżdża […]
Czytaj artykuł →Właściciel firmy budowlanej zwykle nie ma problemu z brakiem pomysłów na marketing. Ma problem z chaosem. Ktoś mówi: uruchom reklamy. Ktoś inny: najpierw SEO. Jeszcze ktoś: wrzuć więcej realizacji na Facebooka. W efekcie budżet się rozchodzi, a kalendarz dalej raz pęka, raz świeci pustkami. Ten artykuł porządkuje temat od strony decyzji właściciela. Skąd naprawdę biorą się leady dla firmy budowlanej? Które kanały są niezbędne, które tylko pomagają, a które na tym etapie wyglądają lepiej, niż działają? I co poprawić najpierw, jeśli nie chcesz przepalać pieniędzy? Jeśli wolisz od razu zobaczyć, jak to wygląda poukładane od A do Z — mam […]
Czytaj artykuł →Możesz mieć dobrze ustawione Google Ads na frazy ratunkowe. Możesz mieć sensowną strategię marketingową dla firmy osuszającej. Możesz mieć ekipę, która realnie wyjeżdża w 90 minut. Jeśli jednak Twoja strona nie rozbraja stresu klienta w pierwszych sekundach, przepalasz część ruchu, za który już zapłaciłeś. Chcesz poukładać cały system? Strona jest tylko jednym elementem. Jeśli chcesz zobaczyć, jak łączy się z reklamą, wizytówką i telefonami, przejdź do strony o pozyskiwaniu klientów dla firmy osuszającej. Właściciel firmy osuszającej nie potrzebuje strony „ładnej”. Potrzebuje strony, która odpowiada na cztery pytania szybciej niż konkurencja: czy ogarniecie mój problem, jak szybko przyjedziecie, ile to kosztuje […]
Czytaj artykuł →Masz sprzęt. Masz ludzi. Potrafisz wejść w szkodę szybko. A mimo to są dni, kiedy ekipa stoi, telefon milczy, a Ty nie wiesz, czy problem siedzi w reklamie, stronie, wizytówce, czy po prostu w tym, że konkurencja odbiera szybciej. Chcesz poukładać cały system? Agencja ma sens dopiero wtedy, gdy układa reklamy, wizytówkę, stronę i pomiar telefonów razem. Zobacz cały marketing dla firmy osuszającej na stronie huba. I to jest najbardziej wkurzające w tej branży. Nie to, że trzeba inwestować w marketing. Tylko to, że bardzo łatwo płacić za coś, co wygląda jak marketing, a nie daje telefonów, wyjazdów i zleceń. […]
Czytaj artykuł →Posłuchaj. Chcesz poukładać cały system? Ten przykład pokazuje tylko część układanki. Pełny system pozyskiwania zleceń dla firmy od opróżniania mieszkań opisuję na stronie huba. A konkretne wzory ogłoszeń znajdziesz w przeglądzie reklam dla firm od opróżniania. Twój klient nie wstał rano i nie pomyślał: „Dziś sobie wygooglam firmę od opróżniania mieszkań — jako hobby, taką na zapas”. Tak nie jest. On dzwoni, bo coś się stało. Zmarł ojciec i trzeba zwolnić mieszkanie do końca miesiąca, bo urząd dał termin. Wynajem zalany przez lokatora, ekipa remontowa wchodzi w środę. Piwnica po dziadkach, która od 20 lat była śmietnikiem rodzinnym, a teraz […]
Czytaj artykuł →Najmocniejszy sygnał, że marketing naprawdę działa, nie przychodzi w ładnym dashboardzie ani w raporcie, z którego da się zrobić zrzut na LinkedIn. Chcesz poukładać cały system? Ten case study pokazuje fragment większej układanki. Pełny system marketingu dla firmy osuszającej opisuję na stronie huba. Przychodzi wtedy, gdy klient po kilku latach współpracy mówi: „Zadzwoń do niego. Ogarnia temat. Nam to poukładał” i podkłada pod to własne nazwisko. Tak właśnie wygląda dla mnie jeden z najmocniejszych momentów współpracy z Nord-Help. Nie dlatego, że ktoś powiedział coś miłego. Tylko dlatego, że zadowolona klientka poleciła mnie właścicielce podobnej firmy z Lublina. W branży, w […]
Czytaj artykuł →To jest case study, które zaczęło się od rezygnacji – i skończyło inaczej, niż się spodziewałem. Klient powiedział „dziękujemy, rezygnujemy”. Uszanowałem to. Kilka tygodni później zadzwonił znowu. Nie dlatego że się rozmyślił. Dlatego że zrozumiał. Najczęstsze pytania Co pokazuje to case study warsztatu samochodowego? Pokazuje, że marketing może dowozić telefony, ale wynik biznesowy zależy też od obsługi klienta, retencji i procesu po pierwszym kontakcie. Czy większa liczba telefonów zawsze oznacza większy zysk warsztatu? Nie zawsze. Jeśli warsztat nie oddzwania, nie pilnuje retencji albo źle kwalifikuje klientów, część efektu marketingowego znika po stronie operacyjnej. Dlaczego klient wrócił do współpracy? Bo po […]
Czytaj artykuł →