Jeśli wpisujesz w Google agencja marketingowa dla warsztatu samochodowego, zwykle nie szukasz „marketingu” jako takiego. Szukasz odpowiedzi na bardziej przyziemny problem: telefon dzwoni za rzadko, trafiają się słabe jakościowo zlecenia albo masz poczucie, że konkurencja jest lepiej widoczna mimo gorszej roboty.

Chcesz poukładać cały system? Jeśli chcesz poukładać nie tylko ten jeden element, ale cały proces zdobywania telefonów z Google, zobacz marketing dla warsztatu samochodowego.

Napisałem ten tekst, żeby pomóc Ci wybrać model współpracy, a nie wmówić Ci, że każdy warsztat potrzebuje od razu tej samej agencji i tego samego pakietu. Uczciwie powiem Ci tak: czasem wystarczy poprawić stronę i odbieranie telefonów, czasem wystarczy freelancer od jednego kanału, a czasem rzeczywiście ma sens branżowa agencja, która prowadzi temat szerzej.

Zamiast obietnic o „widoczności” pokażę Ci tutaj: kiedy marketing zewnętrzny ma sens, który model pasuje do jakiego etapu warsztatu, jakie budżety są uczciwe i jakie wyniki da się pokazać bez koloryzowania.

Spis treści

Najpierw sprawdź, czy problem naprawdę leży w marketingu

Tu właściciele warsztatów najczęściej przepalają pieniądze. Szukają partnera od reklam, choć prawdziwy problem siedzi wcześniej: w słabej stronie, braku priorytetów usługowych albo w tym, że nikt sensownie nie odbiera telefonu.

1. Czy telefon będzie odbierany w godzinach emisji reklam?

Jeżeli reklama ma wygenerować ruch, ale klient trafia na zajętość, oddzwania po dwóch godzinach albo słyszy „dzwoń jutro”, to problem nie leży w Google Ads. Leży w procesie obsługi. Marketing może zwiększyć liczbę prób kontaktu, ale nie naprawi słabego pierwszego kontaktu z warsztatem.

2. Czy wiesz, które usługi naprawdę chcesz promować?

Warsztat, który wrzuca do jednego worka mechanikę ogólną, opony, klimatyzację, diagnostykę i „cokolwiek wpadnie”, zwykle szybko gubi budżet. Dobry partner marketingowy powinien na starcie zapytać o marżę, przepustowość i priorytetowe usługi, a nie tylko o miasto i wysokość budżetu.

3. Czy Twoja strona i wizytówka Google pomagają domknąć decyzję?

W lokalnych usługach klient zwykle robi prosty scenariusz: widzi reklamę albo wynik w Google, otwiera stronę, sprawdza numer telefonu, zakres usług, opinie i wizytówkę. Jeśli strona nie pokazuje specjalizacji, nie ma prostego CTA albo wygląda jak stara wizytówka z generatora, część ruchu odpadnie zanim zadzwoni. Dlatego wpis o stronie internetowej dla warsztatu i wpis o pozyskiwaniu opinii są dla wielu warsztatów ważniejsze niż pierwsza kampania.

Prosty test: jeśli na te 3 pytania odpowiadasz „nie” przynajmniej dwa razy, najpierw poukładaj fundament. Jeśli odpowiadasz „tak” dwa lub trzy razy, wtedy dopiero ma sens porównywać modele współpracy marketingowej.

Grafika pokazująca 3 pytania gotowości warsztatu do marketingu: telefon, usługi oraz strona i opinie.
Jeśli te 3 elementy są słabe, problem zwykle nie leży jeszcze w wyborze agencji, tylko w fundamencie.

Który model współpracy ma sens dla Twojego warsztatu?

Nie będę Ci wciskał jednego „najlepszego” modelu. Pokażę Ci raczej, który model ma sens na Twoim etapie, ile kontroli Ci zostawia i za jakie pieniądze da się to sensownie poukładać.

Grafika porównująca 4 modele współpracy marketingowej dla warsztatu: freelancer, mała agencja, in-house i duża agencja.
To nie jest ranking od najlepszego do najgorszego. To szybka mapa dopasowania modelu do etapu warsztatu i skali odpowiedzialności.
ModelKiedy ma sensNajwiększy plusNajwiększe ryzykoUczciwy koszt
FreelancerStart, 1 kanał, napięty budżetNiski próg wejściaTy trzymasz strategię w głowie800-2 500 zł / mc
Mała agencja branżowaWarsztat chce telefony i porządek w kilku kanałachPołączenie strategii i wykonaniaNie każda jest naprawdę branżowa3 000-6 000 zł / mc
In-house marketerMasz skalę, kilka stanowisk i myślisz długoterminowoPełna kontrola i bliskość biznesuWysoki koszt całkowity i ryzyko rotacji6 000-12 000 zł / mc + ZUS + narzędzia
Duża agencjaSieć, multi-location, większa organizacjaZasoby do szerszych działańWysoki koszt i mniejsza bliskość operacyjna8 000-25 000 zł / mc

Freelancer ma sens, gdy problem jest wąski, a nie systemowy

Jeżeli wiesz, że chcesz uruchomić tylko Google Ads dla warsztatu samochodowego, masz już przyzwoitą stronę, odbierasz telefony i umiesz wskazać usługi priorytetowe, freelancer może być dobrym ruchem. Zwłaszcza na starcie.

Nie oczekuj jednak, że freelancer za niski budżet poukłada Ci jednocześnie strategię, ofertę, stronę, analitykę, treści i wizytówkę. W tym modelu zwykle płacisz mniej, ale więcej decyzji bierzesz na siebie.

Mała agencja branżowa ma sens, gdy chcesz zdjąć z siebie ciężar decyzji

To jest najczęściej sensowny wybór dla warsztatu, który już działa operacyjnie, ale nie chce po nocach ogarniać kampanii, mierzenia telefonów, treści na stronę i rozwoju wizytówki. Dobra mała agencja powinna rozumieć różnicę między usługą awaryjną a planowaną, wiedzieć jak wygląda lokalna intencja wyszukiwania i raportować wyniki w języku właściciela: telefony, wizyty, przychód z usług, obłożenie stanowisk.

Problem polega na tym, że wiele firm mówi o sobie „specjalistyczna”, a w praktyce obsługuje wszystko: sklepy, fryzjerów, kancelarie i warsztaty. Dlatego sama etykieta nic nie znaczy. Liczy się, czy potrafią pokazać konkretne przykłady z Twojej branży.

In-house ma sens dopiero wtedy, gdy masz skalę do utrzymania pełnego etatu

Wewnętrzny marketer ma sens, gdy marketing staje się stałą funkcją firmy, a nie dodatkiem. To zwykle moment, w którym warsztat ma już większą skalę, kilka stanowisk, czasem drugi punkt lub szerszy plan rozwoju. Zyskujesz bliskość biznesu i pełną kontrolę, ale płacisz nie tylko pensją. Dochodzi onboarding, narzędzia, czas właściciela i ryzyko, że po odejściu tej osoby zostaniesz bez procesu.

Duża agencja ma sens, gdy masz złożony biznes, a nie tylko potrzebę „więcej telefonów”

Jeżeli prowadzisz większy serwis, sieć placówek albo markę premium, która potrzebuje szerzej ułożonego marketingu, większa agencja bywa uzasadniona. Dla małego lub średniego warsztatu taka struktura często okazuje się zbyt ciężka i zbyt droga w stosunku do tego, czego naprawdę potrzebuje: sprawnej lokalnej widoczności, telefonów i powtarzalnego procesu.

Sprawdzę ile nowych klientów może Ci przynieść reklama w Google i SEO

10-minutowa rozmowa telefoniczna. Konkretne liczby dla Twojej branży i okolicy

Czy to brzmi znajomo?
  • Twój telefon nie dzwoni, a wiesz, że konkurencja ma więcej klientów
  • Masz stronę internetową, ale nikt się z Tobą nie kontaktuje
  • Nie wiesz czy reklamy w Google się opłacają, boisz się przepalić pieniądze
Rozwiążemy to w 10 minut. Zadzwonię do Ciebie i powiem Ci dokładnie ile kosztuje pozyskanie klienta w Twojej branży i czy inwestycja ma sens. Bez teorii, tylko konkretne liczby.
Dla kogo jest ta konsultacja? Pracuję wyłącznie z lokalnymi biznesami, które zdobywają klientów przez Google. Nie współpracuję z beauty, finansami czy e-commerce. Obsługuję tylko poniższe branże:
  • warsztaty samochodowych i serwisach motoryzacyjnych,,
  • produkcji na wymiar (drzwi, stolarka, meble),
  • specjalistyczne usługi budowlane (osuszanie budynków, lokalizacja wycieków)
  • usługi dla nieruchomości (opróżnianie mieszkań, przeprowadzki).
Michał Flisiuk - Ekspert Google Ads
Michał Flisiuk
15 lat w marketingu online • Specjalista Google Ads dla firm lokalnych
  • Ile osób miesięcznie szuka Twoich usług w Twojej okolicy
  • Dokładny koszt pozyskania 1 klienta w Twojej branży
  • Czy inwestycja w Google Ads da Ci zysk
  • Plan działania na pierwsze 30 dni
⏰ Najbliższy wolny termin: jutro o 14:00 i 16:30
📞 Umów bezpłatną rozmowę telefoniczną

🤝 Gwarancja: Szczerze Ci powiem czy reklamy mają sens w Twojej branży i okolicy. Współpracuję tylko z firmami gdzie widzę realny potencjał sukcesu. Po rozmowie nie będę Cię przekonywał - decyzja należy do Ciebie.

Bezpłatna konsultacja strategiczna: Odkryj potencjał swojego marketingu online🚀

Czy Twoja firma jest gotowa na prawdziwy wzrost?
Ta 30-minutowa sesja jest dla Ciebie, jeśli:

  • Prowadzisz ustabilizowany biznes i Twój budżet marketingowy to min. 2000 zł / miesięcznie.
  • Masz już doświadczenie z marketingiem online, ale nie jesteś zadowolony z dotychczasowych rezultatów.
  • Szukasz partnera strategicznego, a nie tylko wykonawcy kampanii.
  • Jesteś gotów na wdrażanie długofalowych, sprawdzonych rozwiązań (nie ma tu miejsca na “magiczne sztuczki”).

Podczas konsultacji:

  • Przeanalizujemy Twoją obecną strategię marketingową
  • Zidentyfikujemy kluczowe obszary do optymalizacji
  • Nakreślimy plan działania dostosowany do Twojego biznesu
  • Liczba miejsc ograniczona. Rezerwuj teraz!

Zarezerwuj swoją strategiczną sesję

Najuczciwiej mogę Ci powiedzieć to tak: im mniej poukładany masz dziś warsztat i ofertę, tym bardziej potrzebujesz partnera, który umie zadawać biznesowe pytania. Im bardziej poukładany jesteś już teraz, tym łatwiej obronić model tańszy i węższy.

Ile to kosztuje w praktyce?

Najwięcej nieporozumień zaczyna się wtedy, gdy słyszysz jedną liczbę i nie wiesz, czy chodzi o moje wynagrodzenie, budżet reklamowy, czy całość. To trzeba rozdzielić od początku.

Co dokładnie obejmuje moje wynagrodzenie 3 000 zł miesięcznie?

Tu warto postawić sprawę jasno, bo to miejsce łatwo źle odczytać: 3 000 zł nie oznacza całego budżetu marketingowego. W tym artykule to jest wynagrodzenie za obsługę. Do tego zwykle dochodzi osobny budżet reklamowy, jeśli uruchamiasz Google Ads lub inne płatne kanały.

Grafika rozdzielająca koszt marketingu warsztatu na obsługę, budżet Google Ads i wynik biznesowy.
Najpierw rozdziel te 3 koszyki. Dopiero wtedy da się uczciwie oceniać ofertę i wynik.
  • Obsługa to czas i kompetencje partnera: strategia, prowadzenie kampanii, analityka, treści, zmiany na stronie, raportowanie.
  • Budżet reklamowy to pieniądze wydawane w Google Ads lub innych kanałach. Tych środków nie zatrzymuje agencja, tylko platforma reklamowa.
  • Całkowity koszt marketingu to dopiero suma jednego i drugiego.

Dla właściciela warsztatu najważniejsze pytanie brzmi nie „czy 3 000 zł to dużo?”, tylko: co konkretnie jest w środku, czego tam nie ma i czy ten zakres pasuje do mojego etapu. Jeżeli w pakiecie nie ma myślenia o stronie, usługach, mierzeniu telefonów i wizytówce, a obietnica brzmi tylko „będziemy prowadzić kampanię”, to zwykle kupujesz wykonanie bez pełnej odpowiedzialności.

Jeśli chcesz czytać ten koszt jak właściciel, a nie jak marketer, najuczciwszy skrót brzmi tak: współpraca ze mną to zwykle nie „3 000 zł łącznie”, tylko „3 000 zł za prowadzenie + osobny budżet reklamowy, jeśli wchodzimy w kampanie”. Dopiero suma tych dwóch elementów pokazuje realny koszt miesiąca.

Ile budżetu ma sens na Twoim etapie?

Te widełki nie są obietnicą. To raczej filtr, czy rozmawiacie o realnym planie, czy o pakiecie zbyt małym, żeby dało się go uczciwie ocenić.

  • Faza start: zwykle sens ma mały zakres i 1-2 priorytetowe usługi. Tu łatwo przepalić budżet, jeśli próbujesz „promować cały warsztat”.
  • Faza wzrost: pojawia się miejsce na połączenie Google Ads, wizytówki Google i pierwszych treści pod SEO.
  • Faza stabilizacji: marketing przestaje być doraźnym dopalaczem, a staje się procesem wspierającym obłożenie i jakość zleceń.
  • Faza skali: dopiero tutaj droższa struktura lub szerszy zespół ma ekonomiczne uzasadnienie.

Jak czytać obietnice o leadach, ROI i telefonach?

Właściciel warsztatu nie żyje CTR-em, zasięgiem i „widocznością”. Żyje tym, czy więcej wartościowych klientów dzwoni, przyjeżdża i zostawia pieniądze na usługach, na których naprawdę zarabiasz.

Dlatego kiedy ktoś pokazuje Ci ładne liczby typu „10x ROI” albo „50 leadów miesięcznie”, dopytaj o 4 rzeczy:

  1. Jaki był typ usług? Inaczej liczy się diagnostyka, inaczej awaria na już, inaczej sezonowa wymiana opon.
  2. Co było mierzone? Kliknięcia, połączenia, formularze, umówione wizyty czy zamknięte zlecenia?
  3. Jak działała obsługa telefonu? Nawet dobra kampania nic nie udowodni, jeśli połączenia nie są odbierane lub nikt nie robi follow-upu.
  4. Jaka była marża i przepustowość? Dużo tanich zapytań nie zawsze znaczy dobry miesiąc dla właściciela.

Ja bym Ci tego nie sprzedawał w oparciu o jeden uniwersalny wskaźnik. Wolę policzyć to pod Twój warsztat: ile kosztuje pozyskanie telefonu, jaki procent telefonów zamienia się w wizyty, jaka jest średnia wartość i marża na usługach, które chcesz promować.

Jeśli chcesz, pokażę Ci to szerzej też od strony samego kanału reklamowego. Dlatego osobno przygotowałem wpis Google Ads dla warsztatu samochodowego i wpis reklama warsztatu samochodowego w 2026. Ten artykuł odpowiada na inne pytanie: kto ma to prowadzić i za ile, żeby to miało sens biznesowo.

Jakie wyniki da się pokazać uczciwie?

Większość ofert marketingowych dla warsztatów brzmi dobrze, ale kończy się na deklaracjach. Dlatego zamiast ogólników pokażę Ci 3 konkretne sytuacje z realnych wdrożeń.

  • Krakowski warsztat: we wpisie jak krakowski warsztat podwoił przychody w 6 miesięcy pokazuję przypadek firmy, która wyszła z niewidoczności w Google, podniosła współczynnik konwersji strony z 0,8% do 2,7% i przeszła z kilku nowych klientów miesięcznie do kilkudziesięciu.
  • Warsztat premium z zachodniopomorskiego: w case study Od Fiatów do Mercedesów efektem nie było tylko „więcej ruchu”, ale zmiana pozycjonowania warsztatu, dwukrotny wzrost ruchu organicznego i wzrost konwersji strony z poziomu poniżej 1% do ponad 2,5%.
  • Warszawski warsztat: na stronie wyniki warsztatu samochodowego widać konkretny miesiąc z 122 kliknięciami numeru telefonu, 18 formularzami i 17 bezpośrednimi połączeniami z Google Ads. Razem dało to 157 zapytań od potencjalnych klientów.

To nie są wyniki, które można skopiować 1:1 do każdego warsztatu. Każdy przypadek ma inne miasto, inną konkurencję, inną stronę, inny zakres usług i inną jakość obsługi telefonu. Ale te przykłady robią jedną ważną rzecz: pokazują, że da się rozmawiać o marketingu warsztatu na konkretnych liczbach, a nie na obietnicy „będzie Pan zadowolony”.

4 czerwone flagi przy wyborze agencji

Grafika z 4 czerwonymi flagami przy wyborze agencji marketingowej dla warsztatu samochodowego.
Jeśli oferta wygląda właśnie tak, zwykle płacisz za opowieść o marketingu, a nie za realne zarządzanie wynikiem.

1. Gotowy pakiet bez pytań o usługi, marżę i odbieranie telefonów

Jeżeli ktoś chce Ci sprzedać pakiet po 15 minutach rozmowy, nie pytając o to, na czym zarabiasz i jak wygląda obsługa klienta, to sprzedaje produkt, nie partnerstwo. W warsztacie samochodowym to za mało.

2. Raport pełen widoczności, ale pusty z punktu widzenia właściciela

Wzrost pozycji, wzrost zasięgu i ładny wykres nie są jeszcze wynikiem biznesowym. Jeżeli w raporcie nie ma rozmowy o telefonach, wizytach, wartościowych usługach i jakości zapytań, to dostajesz marketingowy teatr zamiast zarządzania wynikiem.

3. „Obsługujemy wszystkich”, ale bez dowodu z branży motoryzacyjnej

Da się robić dobry marketing bez wąskiej specjalizacji, ale wtedy tym bardziej potrzebujesz dowodu w postaci realnych case studies, dashboardów lub konkretnych wdrożeń. Sama deklaracja „mamy doświadczenie w usługach lokalnych” niczego jeszcze nie dowodzi.

4. Długa umowa bez sensownego wyjścia i bez jasnej definicji celu

Marketing potrzebuje czasu, ale to nie znaczy, że masz podpisywać ślepy abonament na rok. Uczciwszy model to minimum potrzebne do oceny działań i później sensowna możliwość wyjścia, jeśli po drodze nie ma wspólnego języka albo wyników.

10 pytań, które zadaj przed podpisaniem umowy

Jeśli rozważasz konkretną osobę lub agencję, zadaj te pytania już na pierwszej rozmowie. Nie po to, żeby kogoś przyłapać, tylko żeby szybko zobaczyć, czy rozmawiasz z wykonawcą, doradcą czy handlowcem.

  1. Ile warsztatów samochodowych obsługujecie dziś lub obsługiwaliście w ostatnich 24 miesiącach?
  2. Jakie 2-3 typy usług najczęściej promowaliście i dlaczego właśnie te?
  3. Jak mierzycie wynik: telefony, formularze, wizyty, przychód czy tylko kliknięcia?
  4. Co musi być gotowe po mojej stronie, zanim uruchomicie reklamy?
  5. Jak rozdzielacie budżet na obsługę i budżet reklamowy?
  6. Co robicie, jeśli kampania generuje ruch, ale nie przynosi wartościowych zapytań?
  7. Czy w pakiecie jest też poprawa strony, treści lub wizytówki Google, czy tylko prowadzenie reklam?
  8. Jak wygląda pierwszy miesiąc współpracy tydzień po tygodniu?
  9. Jakie są warunki wyjścia ze współpracy po okresie startowym?
  10. W jakiej sytuacji powiedzielibyście mi dziś: „jeszcze nie warto w to wchodzić”?

Jak pracuję, jeśli mamy do siebie pasować?

Nie pracuję w modelu: „odpalmy reklamy i zobaczymy, co wyjdzie”. Dla warsztatu samochodowego to zwykle najdroższy sposób na naukę.

Ze mną wygląda to po prostu w 4 krokach: najpierw diagnoza, potem ustalenie priorytetów, później wdrożenie i na końcu regularne raportowanie z korektami. Dzięki temu od początku wiesz, za co płacisz i czego oczekiwać po kolejnych tygodniach współpracy.

Grafika pokazująca 4 kroki współpracy marketingowej z warsztatem: diagnoza, priorytety, wdrożenie oraz raport i korekty.
Właściciel powinien od razu widzieć kolejność pracy: najpierw diagnoza, potem decyzje, wdrożenie i dopiero regularna optymalizacja.
  • Najpierw diagnoza: patrzę na ofertę, stronę, opinie, wizytówkę Google, sposób odbierania telefonów i priorytetowe usługi.
  • Potem kolejność działań: jeśli fundament jest słaby, nie wciskam na siłę reklamy jako pierwszego kroku.
  • Dopiero później kanały: Google Ads, SEO, strona i wizytówka Google muszą pracować jako system, a nie osobne wyspy.
  • Raportuję w języku właściciela: mniej interesuje mnie, czy wykres wygląda ładnie, a bardziej czy rośnie liczba sensownych telefonów i zleceń.
  • Mówię wprost, kiedy nie ma sensu zaczynać: jeśli warsztat nie odbiera telefonów, nie wie na czym zarabia i nie ma gotowości do podstawowych zmian, to najpierw trzeba uporządkować biznesowy bałagan.

Jeśli chcesz poznać szczegóły oferty, znajdziesz je na stronie oferta. Ale uczciwie: nie każdy warsztat potrzebuje od razu pełnego zakresu. Czasem po rozmowie powiem Ci, że najpierw lepiej naprawić fundament niż podpisywać umowę tego samego dnia.

Najczęstsze pytania

Czy mały warsztat z jednym boxem w ogóle potrzebuje agencji?

Nie zawsze. Jeżeli problem jest jeden i dobrze nazwany, czasem wystarczy freelancer lub jednorazowe uporządkowanie strony, wizytówki i pomiaru telefonów. Agencja ma sens wtedy, gdy potrzebujesz nie tylko wykonania, ale też myślenia o kolejności działań.

Od jakiego budżetu można uczciwie oceniać marketing warsztatu?

To zależy od miasta, konkurencji i typu usług, ale zbyt mały budżet zwykle kupuje chaos zamiast danych. Lepiej testować węższy zakres na sensownym budżecie niż próbować promować wszystko naraz za kwotę, która nie pozwala wyciągnąć wniosków.

Co jest ważniejsze: Google Ads, wizytówka Google czy SEO?

To nie jest konkurs. W praktyce Google Ads daje szybciej dane i telefony, wizytówka pomaga domknąć decyzję lokalnie, a SEO buduje tańszy ruch w dłuższym terminie. Właściwe pytanie brzmi nie „co ważniejsze?”, tylko „co jest dziś najsłabszym ogniwem w moim systemie”.

Po czym poznać, że agencja naprawdę rozumie warsztat?

Po pytaniach, które zadaje na początku. Jeśli rozmowa schodzi na marżę usług, rodzaje zleceń, sezonowość, przepustowość i odbieranie telefonów, jesteś na lepszej drodze niż przy prezentacji gotowych pakietów i slajdów o zasięgach.

Czy da się robić marketing warsztatu samodzielnie?

Tak, ale trzeba uczciwie policzyć koszt własnego czasu. Jeżeli właściciel po godzinach uczy się reklam, analityki, treści i strony, to często odkrywa, że tańszy model „zrób to sam” przestaje być tani, gdy policzy utracony czas operacyjny.

Kiedy powiedziałbym warsztatowi: jeszcze nie inwestuj w marketing zewnętrzny?

Wtedy, gdy nie ma komu odbierać telefonu, warsztat nie wie, które usługi chce promować, a strona lub wizytówka skutecznie obniżają zaufanie. W takiej sytuacji zewnętrzny marketing bywa tylko głośniejszym nagłośnieniem problemu, który już istnieje.

Co zrobić dalej?

Jeśli po tym tekście widzisz, że problem w Twoim warsztacie nie brzmi „potrzebuję jakiejkolwiek agencji”, tylko raczej: muszę uczciwie ustalić kolejność działań, to jesteśmy w dobrym miejscu.

Możesz zacząć od bezpłatnej rozmowy i sprawdzenia, czy u Ciebie najpierw trzeba poprawić stronę, wizytówkę, odbieranie telefonów, czy już da się sensownie uruchamiać kampanie. Bez wciskania pakietu na siłę i bez udawania, że każdy warsztat powinien robić to samo.

→ Umów 30-minutowy audyt marketingu warsztatu

Wiesz, gdzie chcesz iść dalej?

Dwie ścieżki, wybierz uczciwie:

Ścieżka 1

Chcę, żebyś zrobił to za mnie.

Nagram Ci video o Twojej firmie: co widzę z zewnątrz, gdzie tracisz telefony, od czego bym zaczął. Bezpłatnie, w 48h, bez rozmowy na start.

Dla firm gotowych inwestować min. 3 500 zł / mies.

Chcę diagnozę video →
Ścieżka 2

Chcę najpierw poprawić podstawy sam.

Jedna konkretna rada w tygodniu, mailem. Co zmienić na stronie, jak poprawić wizytówkę Google, czego unikać w reklamach. Bez wody.

Masz pytania? Skontaktuj się

E-mail: napisz przez formularz kontaktowy
Wolisz kontakt telefoniczny? Zostaw numer telefonu na czacie a oddzwonię.

Avatar photo

About Michał Flisiuk

Jestem ekspertem od marketingu internetowego z prawie dekadą doświadczenia w branży, pomagam firmom osiągać sukces online. Moje kampanie są nie tylko skuteczne, ale też oparte na solidnej wiedzy i pasji do marketingu. Z nastawieniem na wyniki, każdy projekt to dla mnie kolejna okazja do wykazania się i dostarczenia wartości moim klientom