Diagnoza w 48h

W 48h pokażę Ci, gdzie dziś uciekają telefony z Google.

Sprawdzę Twoją stronę, wizytówkę Google, reklamy, SEO i pierwszy komunikat. Dostaniesz krótkie video z konkretną diagnozą: co blokuje kontakt i od czego zacząłbym naprawę.

Bez rozmowy sprzedażowej na start. Najpierw pokazuję Ci, co widzę w Twojej firmie z zewnątrz. Dopiero potem decydujesz, czy chcesz rozmawiać o współpracy.

Wolisz najpierw research, cennik i pełną ofertę? Zobacz pełną ofertę →

Realne audyty, nie polerowane case'y

Tak właśnie wygląda video, które dostaniesz.

Nie zalewam Cię dziewięcioma embedami na dzień dobry. Pokazuję 3 przykłady od razu, a jeśli chcesz wejść głębiej, rozwiniesz resztę. To wystarczy, żeby zobaczyć jak gadam, jak analizuję i czy w ogóle do Ciebie trafiam.

Pokaż jeszcze 6 audytów

Każde z tych video jest realne. Robiłem je dla konkretnych firm — warsztatów, ekip budowlanych, firm usługowych. Pokazuję za zgodą, nie wybrałem „top hits".

Chcę diagnozę mojej firmy →
Najpierw liczby, potem decyzja

Nie proszę o zaufanie. Pokazuję konkrety.

Jeśli prowadzisz warsztat, budowlankę albo inną lokalną firmę usługową i z natury nie ufasz ludziom od marketingu - rozumiem. Dlatego tu nie ma "super współpracy" i stockowych opinii. Są wyniki, które możesz sobie kliknąć i sprawdzić.

Warsztat samochodowy

40 -> 83 telefonów miesięcznie w 60 dni

  • + 157 zapytań od potencjalnych klientów w miesiącu
  • + 17 bezpośrednich połączeń z Google Ads
  • + 18 formularzy od osób, które wolą napisać niż zadzwonić
Zobacz case study warsztatu ->
Warsztat z Krakowa

2x przychody w 6 miesięcy

  • + z 5. strony Google na 1. pozycję dla kluczowych fraz
  • + konwersja strony z 0.8% do 2.7%
  • + z wolnych terminów do listy oczekujących na naprawę
Zobacz case study z Krakowa ->
Warsztat premium

2x ruch organiczny w pół roku

  • + konwersja strony z <1% do >2.5%
  • + wejście w segment premium: Mercedes, BMW, Audi
  • + pozyskanie klientów flotowych i właścicieli aut do 10 lat
Zobacz case study premium ->
Drims

10 lat współpracy i większość nowych zapytań z internetu

  • + start od zera: bez strony, reklam i wizytówki Google
  • + dziś silny gracz w branży drzwi premium
  • + przykład, że nie sprzedaję sprintu, tylko system działający latami
Zobacz case study Drims ->
Jeden surowy dowód z panelu

Google Ads dla warsztatu samochodowego

Jeden screen z konta wystarczy, jeśli obok leżą liczby bez pudrowania. Tu widać realny budżet, koszt konwersji i policzony koszt telefonu na podstawie wszystkich widocznych wierszy Calls from ads i contact_click.

Budżet
1 467 zł
Google Ads, 1-30 kwietnia 2026
Realne telefony
70,22
Calls from ads + contact_click
Koszt konwersji
5,13 zł
Dokładnie jak na screenie
Koszt telefonu
20,89 zł
Budżet / realne telefony

Suma wszystkich wierszy "Calls from ads" i "(web) contact_click" widocznych na screenie.

Zakres 1-30 kwietnia 2026. Na screenie widać budżet 1 467 zł, 286,21 konwersji i koszt konwersji 5,13 zł.

I jedna ważna rzecz na twardo

Opisałem też case, w którym klient wydał ponad 60 tys. zł, zrezygnował, a potem wrócił. Nie chowam takich historii, bo one najlepiej pokazują, że nie wszystko naprawia się samym ruchem i leadami.

Jeśli problem masz w retencji, follow-upie albo domykaniu klienta po pierwszej wizycie, powiem Ci to wprost zamiast wciskać "jeszcze więcej reklam".

Przeczytaj ten case study ->
Dwie ścieżki, dwie sytuacje

Wybierz uczciwie, gdzie jesteś dzisiaj.

Marketing można zrobić na dwa sposoby. Możesz zlecić go komuś, kto bierze odpowiedzialność za całość. Albo możesz poprawiać podstawy samodzielnie, krok po kroku. Obie drogi są normalne.

Ścieżka 1

Chcę wiedzieć, gdzie uciekają telefony.

Chcesz, żeby ktoś spojrzał na całość: stronę, widoczność Google, reklamy, SEO i wizytówkę. Bez paneli, bez słuchania teorii. Na początku dostajesz jasną diagnozę, a nie ofertę w ciemno.

Pierwszy krok: bezpłatna diagnoza video. W 48h pokazuję, co może blokować telefony z Google.
Dla kogo: firmy gotowe inwestować min. 3 500 zł / mies w marketing.

Ścieżka 2

Chcę najpierw poprawić podstawy sam.

Może jeszcze nie chcesz inwestować kilku tysięcy miesięcznie. Chcesz najpierw zobaczyć, co da się poprawić własnymi siłami. Raz w tygodniu mailem dostajesz jedną konkretną radę. Bez wciskania.

Pierwszy krok: zapisujesz się na newsletter. Pierwszy mail przyjdzie w najbliższy poniedziałek.
Dla kogo: właściciele małych firm, którzy chcą podejmować lepsze decyzje marketingowe.

Ścieżka 1 — Diagnoza video

Najpierw sprawdzam, gdzie dziś uciekają telefony.

Masz firmę usługową i chcesz wiedzieć, czy problem jest w stronie, wizytówce Google, reklamach, SEO, zaufaniu, komunikacie albo w tym, że klient po prostu nie widzi powodu, żeby zadzwonić.

Nie musisz uczyć się paneli ani zgadywać, co kliknąć. Ja patrzę na Twój marketing jak klient, który szuka fachowca w Google i ma kilka firm do wyboru.

Dostajesz konkretne video: co działa, co przeszkadza, gdzie uciekają telefony i co naprawiłbym jako pierwsze.

Jeśli zobaczę potencjał do współpracy, powiem Ci to wprost. Jeśli lepiej najpierw naprawić podstawy samodzielnie albo w ogóle nie ruszać reklam, też powiem to wprost.

Uczciwie o budżecie

Ta ścieżka ma sens, jeśli możesz przeznaczyć minimum 3 500 zł miesięcznie na marketing.

Nie dlatego, że „tak sobie wymyśliłem". Dlatego, że poniżej tej kwoty zaczyna się lepienie taśmą: trochę reklamy, trochę strony, trochę SEO, trochę wszystkiego — i na końcu nie ma ani porządnego systemu, ani porządnego wyniku.

Obie strony się frustrują i współpraca kończy się po 2 miesiącach. Wolę tego nie robić — ani Tobie, ani sobie.

Jeśli ta kwota na razie Cię nie pasuje — Ścieżka 2 jest bez budżetu. Wrócisz tu, gdy będziesz gotów.

Pierwszy krok: krótka diagnoza, nie rozmowa sprzedażowa.

W video pokazuję konkretnie:

  • +Co może blokować klientów na Twojej stronie.
  • +Czy Twoja wizytówka Google pomaga, czy przeszkadza.
  • +Czy konkurencja robi coś lepiej — i co konkretnie.
  • +Gdzie klient może odpadać zamiast zadzwonić.
  • +Od czego zacząłbym, żeby system pozyskiwania klientów z Google miał sens.

To nie jest płatny audyt. Jest bezpłatny.

To pierwszy krok, żeby sprawdzić, czy w ogóle jest sens rozmawiać o współpracy.

Jeśli zobaczę potencjał — powiem Ci konkretnie, co bym zrobił. Jeśli uznam, że to nie jest dobry moment — też Ci powiem. Normalnie, po ludzku, bez wciskania.

Szukam partnerstwa, które będzie działać dla obu stron — a nie kogoś, kto odejdzie po 2 miesiącach.

Formularz diagnozy

Wklej stronę albo wizytówkę Google i dopisz kilka konkretów: branżę, miasto, najlepsze zlecenia oraz największy problem z klientami. Im mniej ogólników, tym mocniejsza diagnoza.


1.

Dziś
Wypełniasz formularz

2.

W 48h
Sprawdzam stronę, Google i miejsca, gdzie może znikać kontakt

3.

Mailem
Dostajesz link do Loom — i decydujesz na luzie, czy gadamy dalej

Ścieżka 2 — Wskazówki na start

Chcę najpierw poprawić podstawy sam.

Może jeszcze nie chcesz inwestować kilku tysięcy miesięcznie. Może chcesz najpierw zobaczyć, co da się poprawić własnymi siłami.

Może masz stronę, wizytówkę Google, jakieś reklamy albo profil na Facebooku, ale czujesz, że to wszystko jest chaotyczne i nie trzyma się kupy.

To jest normalne. Większość małych firm usługowych tak właśnie zaczyna.

Problem w tym, że przypadkowy marketing potrafi po cichu przepalać pieniądze przez miesiące.

Jak to wygląda w praktyce
  • Zła strona nie mówi, dlaczego klient ma zadzwonić. Więc nie dzwoni.
  • Słaba wizytówka Google nie buduje zaufania. Niepewny klient wybiera konkurencję.
  • Reklama prowadzi ludzi w miejsce, które nie sprzedaje. Sfrustrowany klient idzie dalej.
  • A właściciel ma poczucie, że „marketing nie działa".

Dlatego przygotowałem drugą ścieżkę.

Nie musisz od razu zlecać mi marketingu. Możesz zacząć od konkretnych wskazówek, które pomogą Ci poprawić podstawy samodzielnie.

Bez żargonu. Bez gadania o „strategiach 360". Bez lania wody.

Dostaniesz rzeczy typu:

  • +Co zmienić na stronie, żeby więcej osób dzwoniło.
  • +Jak poprawić wizytówkę Google.
  • +Co sprawdzić, zanim uruchomisz reklamy.
  • +Jakie błędy robią lokalne firmy usługowe.
  • +Kiedy agencja ma sens, a kiedy jeszcze nie.
  • +Jak nie dać się nabić w marketing, który wygląda ładnie, ale nie dowozi klientów.

To nie jest kurs dla marketerów. To są praktyczne wskazówki dla właściciela małej firmy, który chce podejmować lepsze decyzje.

Zapisz się na newsletter

Jeden mail w tygodniu. Konkretna rada dla właściciela lokalnej firmy usługowej. Sam piszę te maile, sam je wysyłam — nie ma marketing-automation-bullshitu.

  • — Zero spamu.
  • — Zero „kup teraz".
  • — Wypisujesz się jednym klikiem.

Pierwszy mail w najbliższy poniedziałek

Wpisz email, kliknij — i zacznij odbierać po jednej konkretnej radzie tygodniowo.

Kawa na ławę

Dlaczego tak to rozdzielam?

Bo nie chcę robić fikcji.

Nie chcę udawać, że każdej firmie da się pomóc tak samo.

Nie chcę też zapraszać Cię na rozmowę tylko po to, żeby potem powiedzieć: „niestety, budżet jest za mały". Szkoda Twojego czasu i mojego też.

Marketing można zrobić na dwa sposoby.

Możesz zlecić go komuś, kto bierze odpowiedzialność za całość. Wtedy skupiasz się na tym, w czym jesteś najlepszy. Daje to komfort — i spokój, że marketing pracuje, a Ty pracujesz nad swoim biznesem.

Albo możesz poprawiać podstawy samodzielnie, krok po kroku. Ta ścieżka ma swoje wyzwania, ale jest normalna na początku. Trochę obsługujesz klientów. Trochę naprawiasz marketing. Trochę robisz wszystko.

Obie drogi są normalne. Różnią się tylko tempem, kosztem i tym, kto wykonuje robotę.

Wybierz uczciwie, gdzie jesteś dzisiaj.

FAQ

Najczęstsze pytania, które dostaję

Dlaczego akurat 3 500 zł / mies?

Bo to jest realny próg, poniżej którego nie mogę dowieźć wyniku. 2 000 zł to moja praca (Google Ads + SEO + wizytówka + analityka + raporty). 1 500 zł to minimalny budżet reklamowy, żeby kampanie miały dane do nauki. Poniżej tego marnujemy obaj czas — i współpraca i tak skończy się po 2 miesiącach. Wolę odmówić.

A jeśli mam mniej? Co wtedy?

Ścieżka 2 — newsletter. Bez ironii: to najlepsza rzecz, jaką mogę Ci dać za darmo. Większość moich obecnych klientów zaczynała właśnie tak: czytali mnie 6–12 miesięcy, dorastali do współpracy, wracali. Nie ma w tym wstydu.

Po co video, skoro mogę umówić konsultację 15 min?

Bo wiem, że nie chcesz rozmawiać z handlowcem. Wiem, że nie chcesz rezerwować Calendly. Video oglądasz, kiedy chcesz i ile razy chcesz. Pokazujesz żonie. Wracasz za tydzień. Decydujesz na luzie. Po video — jeśli widzisz sens — wtedy umówimy krótką rozmowę. Naturalna kolejność.

Czy video jest faktycznie darmowe?

Tak. Nie ma haczyka. Robię to dlatego, że to jedyny sposób, żeby pokazać Ci wartość, zanim zapłacisz. Jeśli zobaczysz, że umiem — być może zostaniesz klientem. Jeśli nie — masz konkretną listę rzeczy do poprawy, wdrażasz sam albo z kimś innym. Obie strony wygrywają.

Kiedy realnie dostanę to video?

Maksymalnie 48h od wypełnienia formularza. Zwykle szybciej. Sam analizuję i nagrywam, nie ma „działu obsługi" — więc jak akurat jestem na urlopie, dostaniesz info i nagram po powrocie.