Właściciel firmy budowlanej zwykle nie ma problemu z brakiem pomysłów na marketing. Ma problem z chaosem. Ktoś mówi: uruchom reklamy. Ktoś inny: najpierw SEO. Jeszcze ktoś: wrzuć więcej realizacji na Facebooka. W efekcie budżet się rozchodzi, a kalendarz dalej raz pęka, raz świeci pustkami.

Ten artykuł porządkuje temat od strony decyzji właściciela. Skąd naprawdę biorą się leady dla firmy budowlanej? Które kanały są niezbędne, które tylko pomagają, a które na tym etapie wyglądają lepiej, niż działają? I co poprawić najpierw, jeśli nie chcesz przepalać pieniędzy?

Jeśli prowadzisz ekipę budowlaną, wykończeniową albo remontową i chcesz zbudować stabilniejszy dopływ zapytań, pokażę Ci to bez sztuczek i bez obiecanek w stylu „wystarczy jedna kampania”.

Dlaczego w firmie budowlanej tak łatwo pomylić ruch z leadami?

W budowlance dużo rzeczy może wyglądać jak marketing, a nie przybliża do telefonu od dobrego klienta. Zdjęcia realizacji, profile społecznościowe, nowa identyfikacja, film z drona, katalog PDF, sponsorowany post. To wszystko może mieć sens, ale dopiero wtedy, gdy podstawowy układ pozyskiwania leadów działa.

Najczęstszy problem wygląda tak:

  • firma opiera się głównie na poleceniach, więc raz ma nadmiar pracy, a raz ciszę,
  • strona jest ogólna i nie odpowiada na pytanie, co dokładnie robicie i dla kogo,
  • wizytówka Google istnieje, ale nie buduje przewagi,
  • reklamy są zbyt szerokie albo odpalone za wcześnie,
  • nie ma rozdzielenia na zapytania szybkie, planowane i B2B.

Właśnie dlatego część firm mówi później, że „marketing nie działa”. Często działałby, tylko został ułożony w złej kolejności.

Najczęstsze problemy marketingowe firmy budowlanej
W praktyce chaos zwykle objawia się w trzech miejscach naraz: telefon nie dzwoni regularnie, reklamy nie dają efektu, a strona nie pomaga klientowi podjąć decyzji.

Skąd naprawdę biorą się leady dla firmy budowlanej?

W większości lokalnych firm budowlanych leady przychodzą z czterech źródeł. Dobre decyzje zaczynają się od zrozumienia roli każdego z nich.

1. Google i wizytówka, gdy klient szuka wykonawcy teraz

To źródło pracuje najmocniej wtedy, gdy klient już wie, czego potrzebuje i wpisuje konkretną usługę albo lokalizację. Szuka ekipy do stanu deweloperskiego, wykończenia mieszkania, elewacji, remontu domu czy generalnego wykonawcy w swoim regionie.

Tu liczy się nie tylko obecność, ale wiarygodność. Sama wizytówka nie wystarczy, jeśli ma mało opinii, przypadkowe zdjęcia i nie prowadzi na sensowną stronę. Jeśli chcesz to uporządkować, zobacz też jak efektywnie pozyskiwać opinie dla firmy budowlanej.

Wizytówka Google jako pierwszy kontakt dla firmy budowlanej
Wizytówka Google zwykle łapie pierwszy lokalny kontakt, ale działa dobrze dopiero wtedy, gdy ma opinie, zdjęcia i prowadzi dalej na sensowną stronę.

2. Strona, która domyka klienta planowanego

Klient prywatny albo inwestor często nie dzwoni po pierwszym kontakcie z marką. Najpierw sprawdza realizacje, zakres prac, obszar działania, sposób wyceny, opinie, zdjęcia ekipy i to, czy wyglądacie jak firma, która dowozi temat do końca. Dobra strona nie ma być ładna dla samej estetyki. Ma skracać drogę do decyzji.

Jeżeli Twoja strona ma jedną ogólną zakładkę „oferta”, to zwykle przegrywa z firmą, która ma oddzielne podstrony usługowe i pokazuje konkret. Szerzej opisałem to w artykule strona internetowa dla firmy budowlanej.

Strona usługowa budująca zaufanie w firmie budowlanej
Klient planowany nie chce tylko „ładnej strony”. Chce szybko zobaczyć oddzielne usługi, obszar działania, prostą ścieżkę kontaktu i realne realizacje.

3. Polecenia, które są cenne, ale niestabilne

Polecenia są mocne, bo mają wysoki poziom zaufania. Jednocześnie trudno na nich zbudować przewidywalny kalendarz. Klient prywatny po wykończeniu mieszkania znika na lata. Klient od elewacji wraca rzadko. Jeśli firma opiera się prawie wyłącznie na rekomendacjach, to bardzo łatwo wpaść w rytm: dwa dobre miesiące, potem przestój.

4. B2B, które daje spokojniejszy kalendarz

Dla części firm budowlanych bardzo ważnym źródłem zapytań są zarządcy, deweloperzy, inwestorzy, biura projektowe albo firmy, które stale potrzebują wykonawców do określonego typu prac. To nie zawsze daje szybki telefon jutro, ale często daje lepszą przewidywalność za trzy lub sześć miesięcy.

Tu nie wystarczy „być w internecie”. Trzeba mieć ofertę, zdjęcia realizacji, konkretną specjalizację i komunikację, która pokazuje, dlaczego warto wpuścić Cię do shortlisty. Jeśli firma nadal wygląda w sieci jak ogólna „budowlanka od wszystkiego”, to B2B zwykle nie zadziała tak, jak powinno.

Realne sygnały zaufania dla firmy budowlanej
W praktyce zaufanie budują powtarzalne sygnały: spójna obecność lokalna, jasna tożsamość firmy, sensowne linki i opinie po skończonych pracach.

Nie każdy lead dla budowlanki jest taki sam

Jednym z największych błędów jest traktowanie wszystkich zapytań tak samo. W praktyce firma budowlana zwykle obsługuje przynajmniej trzy różne typy leadów:

  • szybki lead lokalny – klient chce rozmowy, oględzin albo wyceny w krótkim czasie,
  • lead planowany – klient zbiera oferty i porównuje wykonawców,
  • lead B2B – decyzja trwa dłużej, ale potrafi przełożyć się na spokojniejszy kalendarz.

To ważne, bo każdy z tych leadów potrzebuje trochę innego wsparcia:

Sprawdzę ile nowych klientów może Ci przynieść reklama w Google i SEO

10-minutowa rozmowa telefoniczna. Konkretne liczby dla Twojej branży i okolicy

Czy to brzmi znajomo?
  • Twój telefon nie dzwoni, a wiesz, że konkurencja ma więcej klientów
  • Masz stronę internetową, ale nikt się z Tobą nie kontaktuje
  • Nie wiesz czy reklamy w Google się opłacają, boisz się przepalić pieniądze
Rozwiążemy to w 10 minut. Zadzwonię do Ciebie i powiem Ci dokładnie ile kosztuje pozyskanie klienta w Twojej branży i czy inwestycja ma sens. Bez teorii, tylko konkretne liczby.
Dla kogo jest ta konsultacja? Pracuję wyłącznie z lokalnymi biznesami, które zdobywają klientów przez Google. Nie współpracuję z beauty, finansami czy e-commerce. Obsługuję tylko poniższe branże:
  • warsztaty samochodowych i serwisach motoryzacyjnych,,
  • produkcji na wymiar (drzwi, stolarka, meble),
  • specjalistyczne usługi budowlane (osuszanie budynków, lokalizacja wycieków)
  • usługi dla nieruchomości (opróżnianie mieszkań, przeprowadzki).
Michał Flisiuk - Ekspert Google Ads
Michał Flisiuk
15 lat w marketingu online • Specjalista Google Ads dla firm lokalnych
  • Ile osób miesięcznie szuka Twoich usług w Twojej okolicy
  • Dokładny koszt pozyskania 1 klienta w Twojej branży
  • Czy inwestycja w Google Ads da Ci zysk
  • Plan działania na pierwsze 30 dni
⏰ Najbliższy wolny termin: jutro o 14:00 i 16:30
📞 Umów bezpłatną rozmowę telefoniczną

🤝 Gwarancja: Szczerze Ci powiem czy reklamy mają sens w Twojej branży i okolicy. Współpracuję tylko z firmami gdzie widzę realny potencjał sukcesu. Po rozmowie nie będę Cię przekonywał - decyzja należy do Ciebie.

Bezpłatna konsultacja strategiczna: Odkryj potencjał swojego marketingu online🚀

Czy Twoja firma jest gotowa na prawdziwy wzrost?
Ta 30-minutowa sesja jest dla Ciebie, jeśli:

  • Prowadzisz ustabilizowany biznes i Twój budżet marketingowy to min. 2000 zł / miesięcznie.
  • Masz już doświadczenie z marketingiem online, ale nie jesteś zadowolony z dotychczasowych rezultatów.
  • Szukasz partnera strategicznego, a nie tylko wykonawcy kampanii.
  • Jesteś gotów na wdrażanie długofalowych, sprawdzonych rozwiązań (nie ma tu miejsca na “magiczne sztuczki”).

Podczas konsultacji:

  • Przeanalizujemy Twoją obecną strategię marketingową
  • Zidentyfikujemy kluczowe obszary do optymalizacji
  • Nakreślimy plan działania dostosowany do Twojego biznesu
  • Liczba miejsc ograniczona. Rezerwuj teraz!

Zarezerwuj swoją strategiczną sesję

  • szybki lead potrzebuje łatwego kontaktu, opinii i lokalnej widoczności,
  • lead planowany potrzebuje strony, realizacji i mocnej oferty,
  • lead B2B potrzebuje wiarygodności, specjalizacji i konkretnego argumentu biznesowego.

Jeśli wrzucisz wszystko do jednego worka, reklamy będą przyciągały nie ten ruch, który chcesz, a strona nie odpowie na realne pytania żadnej z tych grup.

Co poprawić najpierw?

To jest najważniejsza część całego tematu. W budowlance nie wygrywa firma, która robi najwięcej rzeczy naraz. Wygrywa ta, która porządkuje podstawy we właściwej kolejności.

Priorytety marketingowe firmy budowlanej: co robić najpierw
Najpierw ustaw kanały, które łapią i domykają popyt. Dopiero później dokładanie kolejnych działań ma sens ekonomiczny.
Niezbędne Mile widziane Zbędne na tym etapie
Wizytówka Google
Ma przechwycić lokalny popyt i zbudować zaufanie przed telefonem.
Google Ads lokalnie
Daje szybszy dopływ zapytań, ale nie naprawi słabej strony ani słabego odbierania telefonu.
Losowe social media
Bez podstaw zwykle zjadają czas i dają mało wartościowych zapytań.
Opinie po realizacji
To najprostszy sposób, żeby nie wyglądać jak anonimowa ekipa bez historii.
SEO lokalne
Buduje widoczność długoterminowo, ale wymaga cierpliwości i dobrego zaplecza na stronie.
Szeroka kampania na wszystko
Jeśli firma nie ma zawężonego przekazu, budżet rozpływa się w złych kliknięciach.
Podstrony usług
Oddzielają wykończenia, remonty, elewacje, generalne wykonawstwo czy inne specjalizacje.
Oferta dla B2B
Warto ją dobudować, gdy masz już czym podeprzeć wiarygodność.
Branding bez podstaw
Nowe logo i ładne grafiki nie zastąpią opinii, realizacji i sensownej strony.
Zdjęcia realizacji
Nie mają być „ładne”. Mają pomagać klientowi ocenić zakres, standard i wiarygodność.
Porządek w leadach
Rozdzielenie prywatnych, planowanych i B2B bardzo pomaga w dalszej optymalizacji.
Treści publikowane dla samej aktywności
Jeśli nie wspierają sprzedaży, robią tylko szum.

Jeżeli na dziś masz ograniczony budżet, zacząłbym właśnie od lewego słupka. Dopiero później dokładanie środkowego ma sens. Prawy słupek bardzo często wygląda dobrze w prezentacji, ale za wcześnie odciąga uwagę od tego, co naprawdę generuje leady.

Kiedy Google Ads ma sens, a kiedy jeszcze nie?

Google Ads ma sens wtedy, gdy firma jest gotowa na ruch z wysoką intencją. To znaczy:

  • masz jasno opisane usługi,
  • telefon będzie odbierany,
  • strona nie odstrasza po kliknięciu,
  • wiesz, które usługi są dla Ciebie opłacalne,
  • potrafisz odróżnić dobry lead od ruchu, który tylko zabiera czas.

Google Ads zwykle nie powinno być pierwszym ruchem, jeśli firma nie ma jeszcze opinii, sensownej strony i podstawowego porządku w ofercie. Reklamy potrafią przyspieszyć dopływ zapytań, ale równie szybko pokazują wszystkie dziury: zły przekaz, ogólną stronę, brak przewagi, brak specjalizacji.

Jeżeli firma budowlana chce wejść w reklamy, najlepiej zaczynać wąsko: jedna usługa, jeden obszar, jasny komunikat, prosta ścieżka kontaktu. Szerokie kampanie „na wszystko dla wszystkich” w tej branży bardzo często kończą się drogim ruchem i frustracją właściciela.

Trzy typy reklam dla firmy budowlanej: premium, lokalnie i B2B
Google Ads ma sens wtedy, gdy komunikat jest zawężony do typu klienta i rodzaju zlecenia, zamiast próbować łapać wszystko jedną kampanią.

Kiedy SEO ma sens, a kiedy lepiej najpierw ogarnąć podstawy?

SEO ma sens, gdy firma budowlana myśli o dłuższym horyzoncie i chce zbierać ruch nie tylko z reklam. To dobra droga, jeśli chcesz rosnąć lokalnie, budować widoczność pod usługi i miejscowości oraz nie uzależniać się tylko od płatnych kampanii.

SEO nie jest jednak pierwszą rzeczą, która naprawia problem z leadami w ciągu kilku tygodni. Najpierw trzeba mieć porządek w ofercie, strukturę strony, sensowne treści usługowe i podstawowe dowody wiarygodności. Dopiero wtedy pozycjonowanie ma na czym pracować.

Jeśli Twoja firma nadal nie umie jasno pokazać, czym różni się od konkurencji, wróć krok wcześniej i przeczytaj jak wyróżnić firmę budowlaną na tle konkurencji. Bez tego nawet dobry ruch często nie zamienia się w telefon.

Od czego zacząć marketing firmy budowlanej i kiedy SEO ma sens
Ten układ dobrze pokazuje logikę kolejności: SEO zwykle ma sens jako drugi etap, po uporządkowaniu strony, wizytówki i kanałów z wysoką intencją zakupu.

Hipotetyczny scenariusz 3-osobowej firmy budowlanej

To nie jest case study. To scenariusz poglądowy, który pokazuje, jak zmienia się sytuacja małej firmy, gdy podstawy zaczynają działać razem.

Załóżmy firmę: właściciel plus dwie osoby w ekipie, średnie miasto, większość zleceń z poleceń, jedna ogólna strona, mało opinii, brak rozróżnienia między klientem prywatnym i B2B.

W takim układzie najczęściej dzieje się to:

  • w jednych miesiącach kalendarz jest pełny, bo „coś się poskładało”,
  • w innych trzeba ratować obłożenie nerwowym szukaniem zleceń,
  • telefon dzwoni nieregularnie, a część zapytań jest słaba jakościowo,
  • firma nie wie, które działania naprawdę pomagają, a które tylko zabierają czas.

Co może się zmienić po 6-9 miesiącach uporządkowania podstaw?

  • pojawia się bardziej przewidywalny dopływ zapytań z Google,
  • więcej osób trafia od razu na właściwą podstronę usługi, a nie na ogólną stronę główną,
  • opinii przybywa regularnie, więc rośnie zaufanie przed pierwszą rozmową,
  • część zapytań zaczyna przychodzić z prostych działań B2B, a nie tylko z poleceń prywatnych klientów,
  • firma może wybierać lepsze zlecenia zamiast brać wszystko, co wpada.

W praktyce oznacza to zwykle nie tyle „magiczny skok”, ile przejście z chaosu do systemu. Z kilku przypadkowych źródeł robi się układ, w którym reklama, strona, opinie i specjalizacja zaczynają się wzajemnie wzmacniać.

Ile budżetu potrzeba, żeby to miało sens?

To zależy od miasta, specjalizacji i konkurencji, ale właściciel firmy budowlanej powinien patrzeć na budżet bardziej jak na kolejność działań niż na jedną z góry ustaloną kwotę.

  • Mały budżet najlepiej przeznaczyć na porządek w podstawach: wizytówka, opinie, zdjęcia realizacji, podstrony usługowe, oferta.
  • Średni budżet pozwala dołożyć wąskie kampanie Google Ads albo zacząć sensowną pracę nad SEO lokalnym.
  • Większy budżet ma sens dopiero wtedy, gdy firma wie już, które usługi chce pompować i które leady są dla niej najbardziej wartościowe.

Jeżeli firma wchodzi od razu w szeroki budżet bez tej wiedzy, najczęściej kupuje dużo ruchu i mało decyzji. To nie jest problem samego kanału. To problem złej kolejności.

Najczęstsze błędy, przez które budowlanka przepala marketing

  1. Zbyt ogólna komunikacja. Jeśli na stronie wszystko jest „kompleksowe” i „profesjonalne”, klient nie widzi powodu, żeby wybrać właśnie Ciebie.
  2. Brak rozdzielenia usług. Jedna zakładka dla całej oferty zwykle osłabia i SEO, i konwersję.
  3. Odpalanie reklam przed uporządkowaniem strony. Ruch wchodzi, ale nie ma się o co oprzeć.
  4. Za słabe opinie. Kilka gwiazdek bez komentarzy nie daje takiego zaufania jak regularnie zbierane, konkretne rekomendacje.
  5. Brak podejścia B2B. Firma szuka tylko klienta prywatnego, a pomija źródła, które mogłyby dać bardziej stabilny kalendarz.
Co najczęściej przepala budżet marketingowy firmy budowlanej
Budżet najczęściej zaczyna się rozpływać wtedy, gdy kampania jest za szeroka, landing za słaby, brakuje wykluczeń i firma nie mierzy, które zapytania naprawdę są wartościowe.

Co zrobiłbym najpierw na Twoim miejscu?

Gdybym dziś wchodził do 3-osobowej firmy budowlanej z celem uporządkowania leadów, zacząłbym w tej kolejności:

  1. Sprawdziłbym, które usługi i które typy klientów są dla firmy naprawdę opłacalne.
  2. Ułożyłbym stronę pod te usługi zamiast jednej ogólnej komunikacji.
  3. Uporządkowałbym wizytówkę Google i system proszenia o opinie po realizacji.
  4. Dopiero potem uruchamiałbym wąskie kampanie reklamowe albo plan SEO.
  5. Na końcu dobudowałbym prostą ścieżkę pod B2B, jeśli firma ma ku temu potencjał.

To nie jest najbardziej efektowna kolejność. Jest za to najbezpieczniejsza finansowo i najbliższa temu, jak naprawdę rośnie lokalna firma usługowa.

FAQ

Czy firma budowlana potrzebuje i strony, i wizytówki Google?

Tak, bo pełnią różne role. Wizytówka pomaga przechwycić lokalny popyt i zbudować zaufanie przed telefonem. Strona pomaga domknąć klienta, który chce porównać wykonawców, zobaczyć ofertę, realizacje i sposób pracy.

Czy Facebook i Instagram są ważne dla firmy budowlanej?

Mogą pomagać jako wsparcie wizerunkowe i świeżość marki, ale w większości lokalnych firm budowlanych nie są głównym silnikiem leadów. Jeśli podstawy nie działają, social media rzadko rozwiązują problem.

Czy mała firma budowlana powinna zaczynać od Google Ads?

Nie zawsze. Jeśli strona jest ogólna, opinie słabe, a usługi nie są rozdzielone, reklamy często tylko szybciej pokażą te problemy. Najpierw warto uporządkować fundamenty.

Po czym poznać, że marketing firmy budowlanej idzie w dobrą stronę?

Nie tylko po liczbie wejść na stronę. Ważniejsze są: jakość zapytań, większa regularność telefonów, lepsze opinie, prostsze domykanie rozmów i bardziej przewidywalny kalendarz.

Chcesz to ułożyć bez przepalania budżetu?

Jeśli chcesz, mogę spojrzeć na Twoją firmę budowlaną dokładnie w ten sposób: skąd dziś biorą się leady, co działa, gdzie masz dziury i co poprawić najpierw. Bez uniwersalnego pakietu dla każdej branży.

Umów bezpłatną rozmowę albo zobacz jak pracuję, jeśli chcesz najpierw sprawdzić, jak podchodzę do takich projektów.

Chcesz poukładać cały system? Jeśli chcesz poukładać nie tylko ten jeden element, ale cały proces zdobywania zapytań z Google, zobacz marketing dla firmy budowlanej.

Najczęstsze pytania

Od czego zacząć marketing firmy budowlanej?

Od uporządkowania oferty, strony, wizytówki Google, realizacji i sposobu odbierania zapytań. Reklamy mają sens dopiero wtedy, gdy klient po kliknięciu widzi konkrety.

Skąd biorą się dobre leady dla firmy budowlanej?

Z połączenia poleceń, lokalnej widoczności, strony z dobrymi realizacjami, opinii, wizytówki Google i dobrze zawężonych kampanii reklamowych.

Czego nie robić na początku?

Nie zaczynać od szerokich kampanii bez jasnej oferty, pomiaru telefonów i strony, która pokazuje, jakie prace firma naprawdę chce zdobywać.

Masz pomysły na reklamę. Potrzebujesz kolejności.

Reklama firmy budowlanej nie jest osobnym silnikiem. Jest głośnikiem: wzmacnia to, co klient może sprawdzić, gdy już wejdzie na stronę. Jeżeli nie widzi realizacji, opinii, zakresu prac i człowieka, który odbierze telefon, możesz kupić ruch, ale niekoniecznie dobre zapytania.

Dlatego najpierw ustawiamy ofertę i zaufanie, potem wizytówkę Google oraz stronę, a dopiero potem dokładamy reklamy i SEO. Zobacz cały system pozyskiwania zleceń dla firmy budowlanej.

Plan marketingowy firmy budowlanej na pierwsze 90 dni

Dni 1–14: wybierz usługi, na których naprawdę zarabiasz, popraw pierwszy ekran strony, pokaż realizacje i ustal, kto odbiera telefon. Nie ma sensu płacić za reklamę, gdy klient nie wie, czy robisz elewacje, remonty pod klucz czy budowę domu.

Dni 15–45: porządkujemy wizytówkę Google, opinie, zdjęcia i strony usług. W tym czasie uruchamiamy tylko wąskie kampanie na usługi oraz obszar, które jesteś w stanie uczciwie obsłużyć.

Dni 46–90: patrzymy nie na liczbę kliknięć, tylko na jakość zapytań. Wyłączamy to, co ściąga łowców najniższej ceny, i rozwijamy strony oraz reklamy, po których przychodzą inwestorzy z konkretną robotą.

To nie jest obietnica pełnego kalendarza po tygodniu. To sposób, żeby przestać wydawać pieniądze na działania, których nikt nie potrafi rozliczyć z telefonu i umowy.

Co jest niezbędne, a co może poczekać?

KanałRolaCzego sam nie załatwi
Niezbędne: strona i realizacjeZamieniają zainteresowanie w rozmowę o konkretnej pracy.Nie sprowadzą ruchu bez wizytówki, SEO lub reklam.
Niezbędne: wizytówka Google i opinieDają klientowi szybki dowód, że firma istnieje i jest sprawdzona.Nie zastąpią jasnej oferty ani odbierania telefonów.
Niezbędne: Google AdsDają szybki test popytu na konkretną usługę i lokalizację.Nie naprawią słabej strony ani nie wybiorą za Ciebie opłacalnych robót.
Mile widziane: SEOBuduje widoczność na usługi, realizacje i pytania inwestora.Nie daje natychmiastowego dopływu zapytań.
Zbędne na tym etapie: przypadkowe social mediaMogą pokazać realizacje i świeżość firmy.Nie powinny być głównym źródłem zapytań, gdy fundamenty leżą.

Twoja część

Ja nie wybiorę za Ciebie, czy chcesz remonty łazienek, elewacje czy domy jednorodzinne. Ty musisz powiedzieć, na czym zarabiasz, ile robót jesteś w stanie przyjąć i których zapytań nie chcesz. Dopiero wtedy marketing przestaje być ruletką.

Wiesz, gdzie chcesz iść dalej?

Dwie ścieżki, wybierz uczciwie:

Ścieżka 1

Chcę, żebyś zrobił to za mnie.

Nagram Ci video o Twojej firmie: co widzę z zewnątrz, gdzie tracisz telefony, od czego bym zaczął. Bezpłatnie, w 48h, bez rozmowy na start.

Dla firm gotowych inwestować min. 3 500 zł / mies.

Chcę diagnozę video →
Ścieżka 2

Chcę najpierw poprawić podstawy sam.

Jedna konkretna rada w tygodniu, mailem. Co zmienić na stronie, jak poprawić wizytówkę Google, czego unikać w reklamach. Bez wody.

Masz pytania? Skontaktuj się

E-mail: [email protected]
Wolisz kontakt telefoniczny? Zostaw numer telefonu na czacie a oddzwonię.

Avatar photo

About Michał Flisiuk

Jestem ekspertem od marketingu internetowego z prawie dekadą doświadczenia w branży, pomagam firmom osiągać sukces online. Moje kampanie są nie tylko skuteczne, ale też oparte na solidnej wiedzy i pasji do marketingu. Z nastawieniem na wyniki, każdy projekt to dla mnie kolejna okazja do wykazania się i dostarczenia wartości moim klientom

Leave a Comment